Zainspirowałam się notką blogera o nicku Gschab i postanowiłam przyjrzeć się przepisom. Wynika z nich, że jednak płacimy za możliwość słuchania, kopiowania i powielania dokonujac zakupów określonych urządzeń. Jestem tylko ciekawa jak to jest np. z komputerami? Co jest wliczone w ich cenę, bo kupowanie za każdym razem systemu operacyjnego wydaje się nadużyciem, np. jak ktoś odkupuje używany komputer, to już jakby nie ma prawa do korzystania, bo licencja była na inną osobę.

 

Rozumiem, że w tzw. państwa rozwiniętych nie ma czegoś takiego jak sprzedaż używanych przedmiotów, bo taka foma rozwinęła się w państwach, gdzie zarabia się mniej i nie wszystkich stać na nowe sprzęty. Dlaczego nie bierze się tego pod uwagę? Restrykcje mają ponosić ludzie, którzy nie maja wpływu na system wynagrodzeń i ceny.

Już kiedyś pisałam, że mam uczulenie na stowarzyszenie, bo każde z nich działa na swoją korzyść, a nie tych, dla których zostało stworzone. Niech ktoś pokaże mi pośrednika, który działa zgodnie z tym co ma zapisane w statucie? 

 

 
 

Art. 20. 1.  Producenci  i importerzy:

1) magnetofonów, magnetowidów i innych podobnych urządzeń,

2) kserokopiarek, skanerów i innych podobnych urządzeń reprograficznych umożliwiających pozyskiwanie kopii całości lub części egzemplarza opublikowanego utworu,

3) czystych nośników służących do utrwalania, w zakresie własnego użytku osobistego, utworów lub przedmiotów praw pokrewnych, przy użyciu urządzeń wymienionych w pkt 1 i 2

- są obowiązani do uiszczania, określonym zgodnie z ust. 5, organizacjom zbiorowego zarządzania, działającym na rzecz twórców, artystów wykonawców, producentów fonogramów i wideogramów oraz wydawców, opłat w wysokości nieprzekraczającej 3 % kwoty należnej z tytułu sprzedaży tych urządzeń i nośników.

2. Z kwoty uzyskanej z tytułu opłat ze sprzedaży magnetofonów i innych podobnych urządzeń oraz związanych z nimi czystych nośników przypada:

1) 50 % - twórcom;

2) 25 % - artystom wykonawcom;

3) 25 % - producentom fonogramów.

3. Z kwoty uzyskanej z tytułu opłat ze sprzedaży magnetowidów i innych podobnych urządzeń oraz związanych z nimi czystych nośników przypada:

1) 35 % - twórcom;

2) 25 % - artystom wykonawcom;

3) 40 % - producentom wideogramów.

4. Z kwoty uzyskanej z tytułu opłat ze sprzedaży urządzeń reprograficznych oraz związanych z nimi czystych nośników przypada:

1) 50 % - twórcom;

2) 50 % - wydawcom. 

 

I teraz wypadało by się domagać upublicznienia wydatków. Czy nasze pieniądze za kupno urządzeń trafiają tam gdzie trzeba? Zapisy są, a co z ich realizacją, bo mam wrażenie, że po raz kolejny chce się ludziom wystawiać rachunki i kary za coś, co inni powinni realizować, zamiast mieszać w to zwykłych ludzi.

 

Uważam, że cena powinna zawierać zapis, ile konkretnie dana osoba wpłaca, bo te 3%, to niewiele mówi. Na paragonie jest uwzględniony podatek VAT , więc dlaczego nie może być kwota dodatkowej opłaty. Każdy miałby wtedy świadomość, że to co proponuje się ludziom teraz, jest dodatkiem do tego, co już jest. Pazerność to wada i uzależnienie nie mniejsze niż np. alkohol, czy narkotyki.